Podobne
- Strona startowa
- Wiktor Krawczenko Wybrałem wolnoć. Życie prywatne i polityczne radzieckiego funkcjonariusza
- Dołęga Mostowicz Tadeusz Drugie życie doktora Murka
- Kraszewski Józef Ignacy Cale życie biedna
- Neill Fiona Sekretne życie mamuki(1)
- Chmielewska Joanna Zwyczajne życie
- Nicholas Negroponte Cyfrowe Zycie
- Trocki Lew Moje życie
- Nicholas Negroponte Cyfrowe Zycie (2)
- Hume Dav
- Brooks Terry Potomkowie Shannary
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- pero.xlx.pl
Cytat
Do celu tam się wysiada. Lec Stanisław Jerzy (pierw. de Tusch-Letz, 1909-1966)
A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia. Borys Pasternak
Idąc po kurzych jajach nie podskakuj. Przysłowie szkockie
I Herkules nie poradzi przeciwko wielu.
Dialog półinteligentów równa się monologowi ćwierćinteligenta. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Kiedy miałem dwanaście lat, mój rzymski żołdak czekał na mnie pewnego ranka na szkolnymdziedzińcu.Zobaczył mnie, gdy wchodziłem do szkoły, i złośliwy błysk rozświetlił jego tępy mózg.Podniósł rękę, wycelował we mnie palcem i zawołał: O, idzie Pisuar Patel!.Wszyscy wybuchnęli śmiechem.Kiedy szliśmy do klasy, wlokłem się na szarym końcu.Wsze-dłem ostatni, z moją koroną cierniową na głowie.To, że dzieci są okrutne, nie jest dla nikogo nowiną.Docierały do mnie przez szkolne podwórze,niczym nie prowokowane, znienawidzone słowa: Gdzie jest Pisuar? Już nie mogę wytrzymać.Albo: Co tak sterczysz pod ścianą jak Pisuar?.I tak dalej, w podobnym stylu.Nieruchomiałemalbo, odwrotnie, ożywiałem się, udając, że nic nie słyszę.Słowa rozpływały się w powietrzu, ale bólpozostawał, jak uporczywy odór moczu, który dawno wyparował.Tę okrutną grę podjęli bezwiednie nauczyciele, wymawiając Piscine jak pissing sikanie.Byłto po części skutek upałów.Wraz z upływem czasu lekcja geografii, która rano była zwarta i sku-piona jak oaza, zaczynała się ciągnąć w nieskończoność niczym pustynia Thar.Lekcja historii, tak47żywa o poranku, schła w spiekocie i pokrywała się pyłem, a matematyka, tak na początku precyzyj-na, zamieniała się w kompletny mętlik.Kiedy nauczycieli ogarniało popołudniowe znużenie, gdyzaczynali wycierać chusteczkami czoła i karki, nawet oni, nie zamierzając nikogo obrazić ani zaba-wić się cudzym kosztem i całkowicie ignorując cudowną obietnicę ochłody i orzezwienia zawartąw moim wodnym imieniu, zniekształcali je skandalicznie.Wychwytywałem fonetyczną zmianęnawet w najdrobniejszej, wręcz niewyczuwalnej modulacji.Wydawało się, że ich języki są wozni-cami rydwanów zaprzężonych w dzikie konie.Panowali jeszcze nad pierwszą sylabą, wymawianąjak pea groch ale potem pod wpływem upału tracili kontrolę nad spienionymi rumakami i nieumiejąc zmusić ich do skoku do drugiej części imienia, brzmiącej jak angielskie seen, rzucali sięzamiast tego z determinacją w sing.I po raz kolejny następowała katastrofa.Kiedy podnosiłemrękę, mówili zachęcająco: Tak, Pissing?.Często nauczyciel nie zdawał sobie nawet sprawy zeskojarzeń, jakie budziła ta niestaranna wymowa.Patrzył na mnie przez chwilę znużonym wzrokiem,zastanawiając się, dlaczego nie odpowiadam.Czasami klasa, podobnie zmaltretowana upałem jakon, nie reagowała.%7ładnych chichotów ani uśmieszków.Ja jednak zawsze słyszałem tę znienawi-dzoną deformację.48Przesiedziałem ostatni rok w Szkole Zwiętego Józefa, czując się jak prześladowany prorok Ma-homet, pokój Jego duszy, w Mekce.Ale podobnie jak on planował ucieczkę do Medyny, hidżrę, którawyznaczyła początek ery muzułmańskiej, ja planowałem swoją i początek nowej ery dla siebie.Po ukończeniu Zwiętego Józefa podjąłem naukę w Petit S�minaire, najlepszej angielskiej pry-watnej średniej szkole w Puttuczczeri.Uczył się już w niej Ravi i jak wszyscy młodsi bracia bardzocierpiałem, mając świadomość, że muszę iść w ślady starszego.Ravi, bardzo w Petit S�minaire po-pularny jako mistrz sportu, niesamowity w krykiecie, był kapitanem najlepszej w mieście drużyny,takim naszym lokalnym Kapil Devem.To, że ja byłem pływakiem, nie robiło wrażenia.Jest chyba coś takiego w ludzkiej naturze, żeci, którzy żyją nad morzem, są podejrzliwi wobec pływaków, tak jak górale wobec uprawiającychwspinaczkę.Jednak to, że szedłem w ślady brata, nie było jeszcze dla mnie ocaleniem, nawet gdybyzaczęli na mnie mówić brat Raviego zamiast Pisuar.Miałem znacznie lepszy plan.Zacząłem go realizować od pierwszego dnia w szkole, od pierwszej lekcji.Wokół mnie było spo-ro innych uczniów ze Zwiętego Józefa.Lekcja zaczęła się tak, jak zaczynają się wszystkie pierwszelekcje w nowej szkole, od sprawdzenia nazwisk na liście.Wykrzykiwaliśmy je ze swoich miejsc,w takiej kolejności, w jakiej te miejsca zajmowaliśmy. Ganapathy Kumar powiedział Ganapathy Kumar.49 Vipin Nath powiedział Vipin Nath. Shamshool Hudha powiedział Shamshool Hudha. Peter Dharmaraj powiedział Peter Dharmaraj.Każde imię i nazwisko odhaczane było w dzienniku, a nauczyciel obrzucał każdego po koleiuważnym mnemotechnicznym spojrzeniem.Byłem strasznie zdenerwowany. Ajith Giadson powiedział Ajith Giadson, cztery ławki przede mną. Sampath Saroja powiedział Sampath Saroja, trzy ławki przede mną. Stanley Kumar powiedział Stanley Kumar, dwie ławki. Sylvester Naveen powiedział Sylvester Naveen, tuż przede mną.Nadeszła moja kolej.Pora pognębienia szatana.Medyno, oto nadchodzę.Wstałem i podszedłem szybkim krokiem do tablicy.Zanim nauczyciel zdążył otworzyć usta,złapałem kawałek kredy i powiedziałem, pisząc jednocześnie:Nazywam sięPiscine Molitor PatelZnany powszechnie jako podkreśliłem podwójną kreską dwie pierwsze litery mojego imienia 50Pi Patel i dodałem dla dopełnienia:� = 3, 14a potem narysowałem wielkie koło, które przeciąłem na pół średnicą, żeby spuentować tę lekcjępodstaw geometrii.Zapadła cisza.Nauczyciel wpatrywał się w tablicę.Wstrzymałem oddech.W końcu powiedział: Doskonale, Pi.Siadaj
[ Pobierz całość w formacie PDF ]